Wiecie, dziś rano uświadomiłem sobie jak prosto zrobić przyjemność żonie, podając jej śniadanie do łóżka. To naprawdę nie jest trudne, wystarczy pomyśleć.
Ja robiłem je przy dwójce płaczących dzieci, wiec niech nikt mi nie mówi, że to jakiś wielki problem. Zwykła bułka z dobrą szynką, koniecznie jakaś dekoracja (u mnie były nią kawałki papryki) i gotowe. Podane na talerzu do łóżka i uwierzcie – żona zaczyna inaczej dzień. ![]()
Pozdrawiam Janusz
