Gdyby Boga nie było, to by było źle…
Nawet gdyby życie na tej ziemi mijało nam mile i przyjemnie, to co z tego? Kilkadziesiąt lat i po krzyku. Koniec. Nieistnienie.
A z Bogiem jest dłużej. O jakąś wieczność dłużej.
Z drugiej strony, jeśli życie jest jedną wielką porażką, cierpieniem i marnością? Tym bardziej bez Boga byłoby strasznie – zero perspektyw na lepsze jutro (to wieczne).
A tak, jak nie miałeś raju na ziemi, to czeka na ciebie w wieczności. Lepszy wieczny raj, niż raj na pobyt tymczasowy.
Poza tym:
sprawiedliwość.
Bez Boga nie ma sprawiedliwości nie tylko na tym świecie, ale wcale.
A z Bogiem lokata jak złoto. Sprawiedliwości stanie się zadość.
A ponadto:
miłość.
Bez Boga nie ma miłości takiej do końca, całkowitej i wiecznej, bo nikt nie umie kochać tak jak Bóg.
Sytuacja bez Boga wygląda źle. Przerażająco źle.
Nie ma wieczności, nie ma sprawiedliwości, nie ma miłości. Pustka. Rozpacz. Nic, tylko rzucić się w przepaść.
NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NA SZCZĘŚCIE BÓG JEST
Uff…
